Tuesday, November 8, 2016

FOW - moje maciupkie amerykany

"To nie koniec umierania
i nie koniec zabijania"

Powiedział jeden koleś w filmie "Furia" który tak bardzo mi się podobał (film) że mam wrażenie że na bazie tego filmu zrobiono całą II Wojnę Światową.

Biorąc pod uwagę fakt że spadło mi ostatnio z szafy pudło z "Open Fire", w którym mam amerykańską część startera do "Flames of War" postanowiłem coś z tym zrobić. Dogadaliśmy się z bratem że on pomaluje Niemców ale biorąc pod uwagę prędkość jego malowania mam czas gdzieś do 2022 roku.

Postanowiłem jednak przyśpieszyć.

Wyciągnąłem więc farbę i je pomalowałem, pobabrałem trochę pigmentem jakimiś bagiennymi specyfikami, które zakupiłem po przeczytaniu tutoriala Maniexa (Maniexite) i wyszło nawet nieźle chyba.

Już niedługo ogarnę też piechotę i moje dodatki które już też mam. Bo nie samym starterem człowiek żyje ...







I cała kupa shermanów (w tym dwa Firefly w ramach urozmaicenia). Teraz sobie muszę poczytać jak składać te formacje itd.