Saturday, January 9, 2016

Warhammer Quest - prace ręczne

31 grudnia miałem przyjemność rozegrania swojej pierwszej przygody w Warhammer Quest - mówię oczywiście o wersji figurkowej bo na komputerze i w karcianki raczej nie gram.

Towarzyszyło mi moje dziecko – przynajmniej do momentu kiedy nie zasnęła (po północy już było i po sztucznych ogniach oglądanych z okna bo ja sam nie strzelam – wolę zakupić figurki niż sztuczne ognie J).

Gra nie została skończona ale grało się fajnie i obiecałem sobie że wrócę do tematu jak tylko odpowiednio się przygotuję.
Graliśmy na kartonowych segmentach planszy i dodatkowo niektóre napotkane potwory musiałem zastąpić kartonikami a ponieważ mam dość ekstremalne podejście do gry niepomalowanymi figurkami i sproxowanymi modelami postanowiłem zebrać całość J tak żeby nic mnie nie zaskoczyło podczas kolejnej rozgrywki - tej właściwej bo ta pierwsza miała służyć poznaniu zasad.

Oczywiście na razie potrzebuję tylko potworki z poziomu I, z którego większość mam ale nie wszystkie … a to boli J

Oczywiście figurek sam nie ulepię więc rozpocząłem polowanie na aukcjach ale lochy mogłem zrobić. Postanowiłem że zrobię je z gipsu i wykorzystać parę odpadów ze swoich odlewów i udało mi się stworzyć coś takiego. 



Skarby, zatory, wilcze doły, zwłoki, zapadnie, i inne takie

Sala tortur 

Magiczny krąg

 Leże potworów

 Sala więzienna

 Komnata straży

 Studnia zagłady

 Schody

Korytarze

Na razie zrobiłem tylko jedną komnatę końcową (dość po bandzie przy niej poszedłem bo chciałem szybko skończyć ale kolejne będą już lepsze), i brakuje mi jeszcze bram które dodają całości fajnego efektu trójwymiarowego.

 Arena

Prace trwają. Mam nadzieję że moi podróżnicy i braujące potwory szybko przyjadą.