Makiety dla Tyranidów - cz.1

Ostatnimi czas pracuję nad zestawem makiet dedykowanych Tyranidom. Klimat tej rasy bardzo mi odpowiada więc prace są bardzo przyjemne.

Na pierwszy ogień poszło małe bajorko w którym "coś" obcego złożyło jakieś jaja które wysysają życie z okolic.Taka sytuacja.4


W jeziorku znajdują się jaja które mackami wysysają życiowe soki z pobliskich żyznych terenów. 


Dołożyłem jeszcze mały konar z macką wyłażącą z bagna.


Tutaj całe bajorko obok orczego generała dla uchwycenia skali. 

Kolejną makietą są ruiny starożytnego przejścia z figurami jakiegoś płaza/gada/ptaka czy czegoś tam, które przyciągnęły Tyranidzką "zarazę".



Stopnie są dość szerokie tak żeby swobodnie można było postawić modele.




I z orkiem dla uchwycenia skali. 


Comments

  1. He, he trafiasz w moje gusty, choć ja teraz bardziej w zieloną stronę "czterdziestki" się kieruję. Tyranidzi zawsze byli moimi ulubieńcami (obog chaosu) z prostego powodu - cudownie się ich konwertuje (i chaos też). Teraz jak piszę mam romans z "chopakami orkóf" (jakkolwiek to nie zabrzmi :P ) ale tyranidzi a w szczególności makiety są moim miodem na duszę. Super! Bajoro biorę w ciemno, szkoda że jakieś gaunty tam się nie kręcą.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cieszę się że trafiłem :) przyznaję że orkowie to bardzo sympatyczna ekipa - ja mam ich w wersji fantasy (do WFB) i raczej nie będę dublował sobie armii w obliczu tylu rónych opcji wyboru :)

      Delete
  2. Miłe dla oka makiety. I takie nieprzegięte - bez macek i kolców bijących po oczach.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Będą na niej fajnie pomalowane modele biegały więc mogą być takie nieprzegięte :)

      Delete
  3. Fajne! Zabrałem się tez za tyranidów ostatnio, mam też w planie porobić jakieś tereny w ich klimatach, te Twoje są świetnie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki. Już nie są moje :) ale robię następne do kompletu. Jestem zadowolony z patentu z dratwą w wykorzystaną jako "macki".

      Delete

Post a Comment